Connect with us

Hodowca i Jeździec

Siano - war­tość pokar­mo­wa, oce­na jako­ści, zbiór i prze­cho­wy­wa­nie

Porady Żywieniowe

Siano - war­tość pokar­mo­wa, oce­na jako­ści, zbiór i prze­cho­wy­wa­nie

Siano jest pod­sta­wo­wą paszą obję­to­ścio­wą, któ­rej war­tość, jeże­li jest to dobrej jako­ści sia­no łąko­we, jest bez­cen­na. Jak powie­dział Profesor Jerzy Zwoliński „pod­czas gdy bez więk­szych ilo­ści owsa moż­na wycho­wać konia, tak bez dobre­go sia­na udać się to nie może”.

Siano jest naj­lep­szą paszą obję­to­ścio­wą wypeł­nia­ją­cą żołą­dek konia i wywo­łu­ją­cą uczu­cie syto­ści. Jego codzien­ne spo­ży­wa­nie pozwa­la nie tyl­ko na roz­wój mikro­flo­ry bak­te­ryj­nej prze­wo­du pokar­mo­we­go, uzu­peł­nie­nie biał­ka zia­ren zbóż oraz wie­lu skład­ni­ków mine­ral­nych i wita­min, ale rów­nież utrzy­mu­je konia w dobrej kon­dy­cji psy­chicz­nej – uspo­ka­ja gasząc głód fizycz­ny i zapew­nia kil­ku­go­dzin­ne zaję­cie, gdyż tyle cza­su zaj­mu­je konio­wi prze­żu­cie kil­ku do kil­ku­na­stu kilo­gra­mów sia­na. Pełni ono rów­nież bar­dzo waż­ną rolę jako dostar­czy­ciel włók­na pokar­mo­we­go, któ­re­go obec­ność w die­cie koni jest nie­zbęd­na do pra­wi­dło­we­go prze­bie­gu pro­ce­sów tra­wien­nych – utrzy­mu­je bowiem wła­ści­wą struk­tu­rę tre­ści pokar­mo­wej i uła­twia dostęp enzy­mów tra­wien­nych. Głównym węglo­wo­da­nem struk­tu­ral­nym w sia­nie jest celu­lo­za, któ­ra roz­kła­da­na przez mikro­or­ga­ni­zmy do lot­nych kwa­sów tłusz­czo­wych sta­no­wi dodat­ko­wo wtór­ne źró­dło ener­gii dla orga­ni­zmu.

Najlepsze jest sia­no łąko­we I-ego poko­su sko­szo­ne z począt­kiem kwit­nie­nia, bowiem wów­czas jest ono naj­bo­gat­sze w skład­ni­ki odżyw­cze. W mia­rę doj­rze­wa­nia roślin kon­cen­tra­cja skład­ni­ków mine­ral­nych i biał­ka male­je, przy rów­no­cze­snym wzro­ście zawar­to­ści włók­na z prze­wa­gą hemi­ce­lu­lo­zy i sub­stan­cji kor­ko­wych. Takie sia­no tra­ci już wyraź­nie na war­to­ści, jest zdrew­nia­łe i cięż­ko­straw­ne. Dobrej jako­ści sia­no powin­no zawie­rać ponad 20% włók­na, a jego skład gatun­ko­wy powi­nien w prze­wa­ża­ją­cej mie­rze zawie­rać kil­ka gatun­ków traw z dodat­kiem ziół i nie­wiel­kiej ilo­ści roślin motyl­ko­wych. Siano z więk­szym udzia­łem roślin motyl­ko­wych moż­na jedy­nie poda­wać kla­czom wyso­ko źreb­nym i będą­cym w lak­ta­cji, gdyż wyż­sza zawar­tość biał­ka i wap­nia, któ­ra cechu­je takie sia­no, jest dla tej gru­py wska­za­na. W przy­pad­ku koni użyt­ko­wa­nych spor­to­wo i pożą­da­nej dla nich rela­cji biał­ka do ener­gii straw­nej w daw­ce pokar­mo­wej na pozio­mie 5 : 1 lub 6 : 1, ilość biał­ka w sia­nie nie powin­na być za wyso­ka. Stąd sia­no skła­da­ją­ce się wyłącz­nie lub w prze­wa­ża­ją­cej mie­rze z roślin motyl­ko­wych nie jest wska­za­ne dla tej gru­py.

Koniom nie wol­no poda­wać sia­na świe­że­go, krót­ko po zebra­niu, gdyż spo­wo­du­je wzdę­cia, morzy­ska, a nawet może dopro­wa­dzić do ochwa­tu. Dlatego okres fer­men­ta­cji („poce­nia się”) sia­na, kie­dy pod wpły­wem roz­wi­ja­ją­cych się jesz­cze drob­no­ustro­jów sia­no zagrze­wa się i „odda­je” wodę w for­mie pary wod­nej, wyno­si oko­ło 6 – 8 tygo­dni i dopie­ro po tym okre­sie może być skar­mia­ne.

Podstawowym pro­ble­mem pod­czas pro­duk­cji i prze­cho­wy­wa­nia sia­na jest ogra­ni­cze­nie, w mia­rę moż­li­wo­ści, strat skład­ni­ków pokar­mo­wych. W źle zebra­nym sia­nie mogą one wyno­sić nawet 50% suchej masy. Straty te zacho­dzą pod­czas wszyst­kich ope­ra­cji tech­no­lo­gicz­nych jak rów­nież w trak­cie skła­do­wa­nia sia­na. Do czyn­ni­ków je wywo­łu­ją­cych i obni­ża­ją­cych war­tość sia­na nale­ży zli­czyć czyn­ni­ki mecha­nicz­ne pod­czas zbio­ru, wypłu­ki­wa­nie skład­ni­ków pokar­mo­wych przez deszcz oraz dzia­łal­ność drob­no­ustro­jów pod­czas susze­nia sia­na i w cza­sie jego prze­cho­wy­wa­nia. Procesem, któ­ry naj­bar­dziej obni­ża jakość sia­na i któ­ry może dopro­wa­dzić nawet do jego nie­zdat­no­ści do spo­ży­cia jest ple­śnie­nie. Proces ten ma miej­sce, gdy wil­got­ność sia­na prze­kra­cza 20%. Spożycie sple­śnia­łe­go sia­na może spo­wo­do­wać cięż­kie scho­rze­nia ukła­du pokar­mo­we­go jak rów­nież odde­cho­we­go (kurz zawar­ty w zaple­śnia­łym sia­nie podraż­nia układ odde­cho­wy i może wywo­łać cho­ro­bę płuc czy też aler­gię). Dlatego takie sia­no powin­no być jak naj­szyb­ciej wyeli­mi­no­wa­ne z die­ty i zuty­li­zo­wa­ne.

Aby spraw­dzić czy sia­no fak­tycz­nie jest dobrej jako­ści, powin­ni­śmy pobrać prób­ki z kil­ku loso­wo wybra­nych belek czy dużych balo­tów i oddać je do labo­ra­to­rium w celu wyko­na­nia ana­li­zy. Ponieważ jed­nak czę­sto doko­nu­je się zaku­pu sia­na do staj­ni z róż­nych źró­deł, było­by to kosz­tow­ne i pra­co­chłon­ne. Dlatego sami może­my pod­jąć się pró­by jego oce­ny - meto­dą orga­no­lep­tycz­ną, zwra­ca­jąc uwa­gę na kil­ka naj­istot­niej­szych ele­men­tów: okres kosze­nia: począ­tek – śro­dek kwit­nie­nia traw, wil­got­ność na pozio­mie 15-20%, przy doty­ku: na wpół twar­de, sze­lesz­czą­ce, nie powin­no być ostre, szorst­kie, gdyż świad­czy to o prze­sta­rza­łym sia­nie z nie­wiel­kim udzia­łem biał­ka i zbyt wyso­kim udzia­łem włók­na, ani wil­got­ne i zbi­te – wów­czas świad­czy to o nie dosu­sze­niu sia­na lub jego złym prze­cho­wy­wa­niu (wil­got­ność takie­go sia­na na pew­no wyno­si powy­żej 20% i nie nada­je się ono do skar­mia­nia). Ważna jest tak­że bar­wa sia­na: zie­lon­ka­wa świad­czy o wła­ści­wym zbio­rze i nie­wiel­kich stra­tach skład­ni­ków odżyw­czych; sia­no bla­de, wypło­wia­łe świad­czy o zbyt póź­nych zbio­rach lub wypłu­ka­niu przez desz­cze, może być rów­nież ozna­ką sia­na zeszło­rocz­ne­go pozba­wio­ne­go już karo­te­nu i o znacz­nie niż­szej war­to­ści odżyw­czej; rów­nież sia­no zbyt ciem­ne, a nawet bru­nat­ne nie nada­je się do skar­mia­nia, świad­czy o „prze­grza­niu się” sia­na (zbyt wyso­ka wil­got­ność) i zawar­to­ści ple­śni. Oczywiście dobrej jako­ści sia­no powin­no cha­rak­te­ry­zo­wać się przy­jem­nym, inten­syw­nym zapa­chem i być pozba­wio­ne pisa­ku, zie­mi i róż­ne­go rodza­ju zanie­czysz­czeń oraz być wol­ne od kurzu i ple­śni.

Odpowiednio zebra­ne i prze­cho­wy­wa­ne sia­no (w suchych i ciem­nych pomiesz­cze­niach, aby ogra­ni­czyć wpływ pro­mie­ni sło­necz­nych nisz­czą­cych karo­ten) sta­no­wi dosko­na­łą paszę dla koni. Pamiętajmy, aby uni­kać zbyt dłu­gie­go prze­cho­wy­wa­nia sia­na, gdyż wów­czas znacz­nie tra­ci ono na war­to­ści odżyw­czej. Dziesięciomiesięczne sia­no nie ma już prak­tycz­nie zapa­chu, sma­ko­wi­to­ści ani wyso­kiej war­to­ści odżyw­czej i jest nie­chęt­nie przez konie zja­da­ne.

POPRZEDNIE PORADY ZNAJDZIESZ TU!

Equine NutriPlan

Więcej w Porady Żywieniowe

  • Porady Żywieniowe

    Dwulatki

    By

    Dwulatki rosną i roz­wi­ja­ją się mniej inten­syw­nie niż rocz­nia­ki, gdyż okres naj­więk­sze­go roz­wo­ju konia to pierw­sze 18 mie­się­cy życia....

  • Porady Żywieniowe

    Roczniaki

    By

    Jednym z naj­trud­niej­szych okre­sów w hodow­li jest pierw­szy rok wycho­wu źre­biąt. Najbardziej kry­tycz­ne momen­ty to te, kie­dy dia­me­tral­nie zmie­nia­ją...

  • Porady Żywieniowe

    Przygotowanie do jesie­ni – zadba­nie o odpor­ność

    By

    Odporność u koni, choć jako układ bar­dzo zło­żo­na i czę­ścio­wo nie do koń­ca jesz­cze przez świat nauki pozna­na i zro­zu­mia­ła, jest wypad­ko­wą...

Wydawca

Polski Związek Hodowców Koni

Popularne wpi­sy

Ostatnie wpi­sy

Porady Żywieniowe

Dwulatki

By 12 października 2018
Erebora

Hodowla

Trzeci Krakowski Pokaz Koni Arabskich

By 10 października 2018

Sport i wyścigi

WKKW: Rekordowe zawo­dy jeź­dziec­kie w Morawie

By 10 października 2018
Na górę