Connect with us

Hodowca i Jeździec

Osierocone źre­bię

Porady Żywieniowe

Osierocone źre­bię

Treść

Osierocone źre­bię, na sku­tek cho­ro­by lub pad­nię­cia mat­ki, nie nale­ży nie­ste­ty do rzad­ko­ści. W przy­pad­ku, gdy doj­dzie do takiej sytu­acji w naszym sta­dzie, jeste­śmy zmu­sze­ni odcho­wać je samo­dziel­nie. Oczywiście naj­ko­rzyst­niej­sze dla źre­bię­cia było­by zna­le­zie­nie mu mat­ki zastęp­czej, co nie jest nie­ste­ty łatwe, ponie­waż kla­cze nie­chęt­nie przyj­mu­ją obce źre­bię­ta. Poszukując mam­ki szu­kaj­my jej wśród kla­czy star­szych, któ­re z uwa­gi na swo­ją doj­rza­łość i doświad­cze­nie są bar­dziej skłon­ne przy­jąć źre­bię. Na naszą szcze­gól­ną uwa­gę zasłu­gu­ją kla­cze, któ­re same stra­ci­ły źre­ba­ka – wów­czas, po usu­nię­ciu z osie­ro­co­ne­go ose­ska obce­go zapa­chu (poprzez na przy­kład sma­ro­wa­nie go mle­kiem mam­ki) może zda­rzyć się, że klacz przyj­mie źre­bię jako swo­je. Jest to łatwiej­sze do wyko­na­nia w dużej stad­ni­nie, gdzie sta­do matek liczy kil­ka­dzie­siąt kla­czy źre­bią­cych się nie­raz w bar­dzo bli­skich odstę­pach cza­su. W mniej­szych, indy­wi­du­la­nych hodow­lach, gdzie mamy jed­ną czy dwie kla­cze, może to być utrud­nio­ne czy wręcz nie­moż­li­we. Wówczas nad źre­ba­kiem pozo­sta­je nam prze­jąć opie­kę samo­dziel­nie i wycho­wać go „na butel­ce”, co wyma­ga od nas duże­go nakła­du pra­cy i poświę­ce­nia.

Odchowując same­mu źre­ba­ka musi­my zda­wać sobie spra­wę, że o ile funk­cję odżyw­czą, jaką speł­nia mle­ko kla­czy, moż­na zastą­pić pre­pa­ra­tem mle­ko­za­stęp­czym, o tyle funk­cji sia­ry (odpo­wia­da­ją­cej za odpor­ność w pierw­szych tygo­dniach życia) niczym zastą­pić się nie da. Dlatego jeże­li dla nowo­na­ro­dzo­ne­go źre­ba­ka nie znaj­dzie­my bły­ska­wicz­nie mam­ki, któ­ra pro­du­ku­je jesz­cze sia­rę, nale­ży podać mu sia­rę pocho­dzą­cą od obcej kla­czy. Mamy tutaj dwie moż­li­wo­ści – jeże­li w tym samym cza­sie wyźre­bi­ła się inna klacz, któ­ra nie ma pro­ble­mów z pro­duk­cją mle­ka, może­my zda­jać ją (gdy jej wła­sny źre­bak zaspo­koi głód) i naszej sie­rot­ce poda­wać sia­rę z butel­ki ze smocz­kiem. Druga moż­li­wość to poda­nie ose­sko­wi sia­ry wcze­śniej zakon­ser­wo­wa­nej czy­li ścią­gnię­tej od kar­mią­cej kla­czy i zamro­żo­nej. Pamiętajmy tyl­ko, że sia­ra nie powin­na być pod­grze­wa­na bez­po­śred­nio w naczy­niu, lecz butel­kę, w któ­rej się znaj­du­je, ogrze­wa­my np. w garn­ku z wodą.

Po tzw. okre­sie sia­ro­wym kar­mi­my źre­ba­ka pre­pa­ra­tem mle­ko­za­stęp­czym. Jego odpo­wied­nik może­my przy­go­to­wać tak­że samo­dziel­nie z mle­ka kro­wie­go (doda­jąc do 640 ml mle­ka 320 ml wody, 35 g cukru i ewen­tu­al­nie dla sma­ku tro­chę mio­du). Preparat mle­ko­za­stęp­czy poda­wa­ny źre­ba­ko­wi musi być cie­pły, nale­ży pod­grzać go do tem­pe­ra­tu­ry cia­ła. Początkowo poda­je­my go z butel­ki ze smocz­kiem, w póź­niej­szym okre­sie (po ok. 3 tygo­dniach) poimy źre­ba­ka z wia­dra. I tutaj zaczy­na się praw­dzi­wa pra­ca i poświę­ce­nie – w pierw­szym tygo­dniu życia kar­mi­my ose­ska 10-15 razy na dzień, w nocy z prze­rwa­mi naj­wy­żej 4 godzin­ny­mi, w ilo­ści począt­ko­wo 150-200 ml (jed­no­ra­zo­wo), zwięk­sza­jąc stop­nio­wo daw­kę do ilo­ści 500 ml. W dru­gim tygo­dniu życia licz­bę „posił­ków” zmniej­sza­my do 6-8 dzien­nie (z 6 godzin­ny­mi prze­rwa­mi w nocy), ale daw­ki pre­pa­ra­tu są już więk­sze. Od 3 tygo­dnia życia źre­bię otrzy­mu­je powo­li paszę tre­ści­wą – zaczy­na­my tak jak w przy­pad­ku źre­biąt przy mat­kach – od gar­ści gnie­cio­ne­go owsa, aby stop­nio­wo zwięk­szać i uroz­ma­icać daw­kę oraz zapew­nia­my dostęp do sia­na. Szczególnie w przy­pad­ku osie­ro­co­nych źre­biąt wska­za­ne jest poda­wa­nie z owsem mie­szan­ki uzu­peł­nia­ją­cej i dodat­ku mine­ral­no-wita­mi­no­we­go, co pozwa­la na uzu­peł­nie­nie nie­do­bo­rów skład­ni­ków pokar­mo­wych. W wie­ku oko­ło 4 mie­się­cy powo­li i stop­nio­wo odzwy­cza­ja­my źre­ba­ka od pre­pa­ra­tu mle­ko­za­stęp­cze­go.

Pamiętajmy, że utra­ta mat­ki to nie tyl­ko brak natu­ral­ne­go poży­wie­nia, ale i brak inte­rak­cji mat­ka – źre­bię. W przy­pad­ku opie­ki nad osie­ro­co­nym zwie­rzę­ciem powin­ni­śmy sta­rać się zapew­nić część owej komu­ni­ka­cji. W skład czyn­no­ści opie­kuń­czych bez­po­śred­nio po poro­dzie wcho­dzi nie tyl­ko zachę­ca­nie źre­bię­cia do pobra­nia pokar­mu (fizjo­lo­gicz­nie malu­chy piją co 30 min ilość 100-200 ml mle­ka), bar­dzo waż­ne jest tak­że czysz­cze­nie malu­cha i pobu­dza­nie reak­cji odda­wa­nia moczu i kału. W nor­mal­nych warun­kach w pierw­szych dniach życia źre­ba­ka zabie­gi te spo­czy­wa­ją na kla­czy. Dodatkowo pamię­taj­my o aktyw­no­ści rucho­wej, któ­ra pozy­tyw­nie wpły­nie na funk­cjo­no­wa­nie prze­wo­du pokar­mo­we­go. Wszytko razem powin­no two­rzyć spój­ną całość, któ­ra wraz z pod­sta­wo­wą opie­ką nad nowo­rod­kiem sta­no­wi bar­dzo dużą ilość pra­cy, któ­rej cza­sa­mi w poje­dyn­kę nie jeste­śmy w sta­nie dobrze wyko­nać.

Pomimo towa­rzy­szą­cym nam w takich wypad­kach instynk­tom opie­kuń­czym nie powin­ni­śmy dopu­ścić do nad­mier­ne­go przy­wią­za­nia się źre­ba­ka do czło­wie­ka, gdyż może to mieć nega­tyw­ne kon­se­kwen­cje w jego zacho­wa­niu i w pra­cy z nim w przy­szło­ści. Bardzo waż­ny pozo­sta­je tak­że kon­takt z inny­mi koń­mi, przede wszyst­kim z rówie­śni­ka­mi. Przy włą­cza­niu osie­ro­co­ne­go źre­ba­ka do sta­da pamię­taj­my jed­nak o kla­czach, któ­re potra­fią kop­nąć lub ugryźć obce­go, pró­bu­ją­ce­go się do nich zbli­żyć lub sta­ra­ją­ce­go się zwró­cić ich uwa­gę, źre­ba­ka. W sytu­acji tego typu agre­sji nie będzie on w sta­nie scho­wać się za swo­ją mat­kę, pozo­sta­nie mu tyl­ko uciecz­ka. Dlatego pro­ces włą­cza­nia do sta­da zawsze nale­ży prze­pro­wa­dzać na pastwi­sku, gdzie jest dużo wol­nej prze­strze­ni, któ­ra daje włą­cza­ne­mu źre­bię­ciu moż­li­wość swo­bod­ne­go odda­le­nia się od począt­ko­wo nie­przy­chyl­nie nasta­wio­nych kla­czy i ich źre­biąt. W staj­ni nato­miast pamię­taj­my, że przy bra­ku mat­ki waż­ne jest zapew­nie­nie odpo­wied­nie­go dla sie­ro­ty spo­koj­ne­go bok­su.

Oprócz czyn­no­ści sani­tar­nych i pie­lę­gna­cyj­nych pod­czas wycho­wu osie­ro­co­nych źre­biąt, zwra­caj­my szcze­gól­ną uwa­gę na tem­pe­ra­tu­rę wewnętrz­ną cia­ła (dobrze jest ją regu­lar­nie kon­tro­lo­wać), kon­sul­tu­jąc się ewen­tu­al­nie z leka­rzem wete­ry­na­rii w sytu­acji zaob­ser­wo­wa­nych nie­pra­wi­dło­wo­ści. Kontrolujemy tak­że przy­ro­sty masy cia­ła – mniej wię­cej oko­ło 60 dnia życia popraw­nie roz­wi­ja­ją­ce się źre­bię powin­no uzy­skać wagę dwu­krot­nie więk­szą od wagi, z któ­rą przy­szło na świat.

Wychów osie­ro­co­ne­go źre­bię­cia nie róż­ni się aż tak zna­czą­co od tego, któ­ry jest stan­dar­dem dla źre­biąt cho­wa­ją­cych się przy mat­kach. Dużo wię­cej pra­cy i cza­su poświę­co­ne­go takie­mu źre­ba­ko­wi wyma­ga­ją od nas jedy­nie pierw­sze tygo­dnia jego życia. Natomiast do pra­wi­dło­we­go wzro­stu i roz­wo­ju osie­ro­co­ne źre­bię, tak jak i źre­bię­ta przy mat­kach, potrze­bu­je otrzy­ma­nia sia­ry, dają­cej bez­pie­czeń­stwo immu­no­lo­gicz­ne na pierw­sze tygo­dnie życia, dobre­go jako­ścio­wo pokar­mu, odpo­wied­niej ilo­ści snu i odpo­czyn­ku, a tak­że ruchu, swo­bo­dy i zaba­wy z rówie­śni­ka­mi. Stąd koniecz­ność spa­ce­rów i wypro­wa­dza­nia go na padok, przy stop­nio­wym wydłu­ża­niu cza­su spę­dza­ne­go na powie­trzu. W wie­ku ok. 2 mie­się­cy pró­bu­je­my go dołą­czyć go do sta­da kla­czy i źre­biąt – ale tak jak już wspo­mi­na­li­śmy – zawsze robi­my to na pastwi­sku!

Tekst: Anna Pięta

Zapraszamy do zapi­sa­nia się na spe­cjal­ną listę Newslettera na stro­nie PZHKPoradami żywie­nio­wy­mi!

WSZYSTKIE PORADY ZNAJDZIESZ TU!

Więcej w Porady Żywieniowe

  • Porady Żywieniowe

    Alergie odde­cho­we koni

    By

    Schorzenia ukła­du odde­cho­we­go to dru­ga obok pro­ble­mów mię­śnio­wo – szkie­le­to­wych pod­sta­wo­wa przy­czy­na zmniej­szo­nej wydol­no­ści orga­ni­zmu konia. Do naj­po­waż­niej­szych...

  • Porady Żywieniowe

    Czas na elek­tro­li­ty

    By

    W ubie­gło­rocz­nych new­slet­te­rach wie­le uwa­gi poświę­ci­li­śmy tema­ty­ce zwią­za­nej z odpo­wied­nim nawod­nie­niem orga­ni­zmu konia latem, zwłasz­cza w upal­ne dni. Podkreślaliśmy...

  • Porady Żywieniowe

    Alergie pokar­mo­we koni

    By

    Chociaż aler­gia pokar­mo­wa jako jed­nost­ka cho­ro­bo­wa nie nale­ży wca­le do rzad­ko­ści, a sta­ty­stycz­nie wystę­pu­je coraz czę­ściej u wie­lu gatun­ków zwie­rząt,...

W ostat­nim nume­rze

HiJ nr 61 - okładka

Hodowca i Jeździec Rok XVII Nr 2 (61) Wiosna 2019

Wydawca

Reklama

Smulders
Stajnia Wygoda

RSS Aktualności ze stro­ny PZHK

RSS Aktualności ze stro­ny Teraz Polskie Konie

Ostatnie wpi­sy

Porady Żywieniowe

Alergie odde­cho­we koni

By 19 lipca 2019
Zdjęcie Kingi Bec z kotem na rękach i końmi w tle.

Galeria artystów i fotografów

Kinga Bec - artyst­ka malar­ka

By 18 lipca 2019
Na górę