Connect with us

Hodowca i Jeździec

Błędy w żywie­niu koni spor­to­wych – część II

Porady Żywieniowe

Błędy w żywie­niu koni spor­to­wych – część II

W poprzed­nim wpi­sie z cyklu Porad żywie­nio­wych pisa­li­śmy o zna­cze­niu ener­gii, biał­ka i włók­na w daw­kach pokar­mo­wych konia spor­to­we­go i o naszych grzesz­kach w zarzą­dza­niu jego pra­wi­dło­wym żywie­niem. Dzisiaj kon­ty­nu­uje­my temat błę­dów – tak­że z per­spek­ty­wy orga­ni­za­cyj­nej.

Jak wie­my, każ­de­go konia nale­ży trak­to­wać indy­wi­du­al­nie, zwra­ca­jąc przy tym uwa­gę na rodzaj i inten­syw­ność tre­nin­gu, jakie­mu pod­da­wa­ne jest dane zwie­rzę i dopa­so­wać odpo­wied­nią dla nie­go suple­men­ta­cję. Aby unik­nąć nie­do­bo­ru, względ­nie nad­mia­ru makro- i mikro­ele­men­tów, nale­ża­ło­by każ­do­ra­zo­wo przy zmia­nie paszy zli­czyć ilość każ­de­go z nich w prze­li­cze­niu na kg suchej masy daw­ki oraz ilość suma­rycz­ną na konia i porów­nać z Normami. Nie zawsze mamy na to czas, dla­te­go pamię­taj­my cho­ciaż o tych naj­istot­niej­szych ele­men­tach, aby nie popeł­niać kar­dy­nal­nych błę­dów.

Kluczową rolę uzu­peł­nia­ją­cą wobec pod­sta­wo­wej daw­ki pokar­mo­wej u koni spor­to­wych odgry­wa zapo­trze­bo­wa­nie na elek­tro­li­ty. Do naj­waż­niej­szych pier­wiast­ków, wyma­ga­ją­cych kate­go­rycz­ne­go uzu­peł­nia­nia u konia w cięż­kim tre­nin­gu i wyczy­nie nale­ży zali­czyć głów­nie sód i chlor, któ­re regu­lu­ją wod­no-elek­tro­li­to­wą gospo­dar­kę orga­ni­zmu i ciśnie­nie osmo­tycz­ne w komór­kach oraz potas, któ­ry utrzy­mu­je odpo­wied­nią pobu­dli­wość ner­wów i mię­śni, m.in. akty­wu­jąc enzy­my bio­rą­ce udział w gli­ko­li­zie i fos­fo­ry­la­cji oksy­da­cyj­nej. Niedobór, głów­nie sodu, jest u koni spor­to­wych zja­wi­skiem sto­sun­ko­wo powszech­nym, a sprzy­ja temu dłu­go­trwa­ły wysi­łek i wyso­kie tem­pe­ra­tu­ry powie­trza. Deficyt pota­su jest nato­miast rzad­ko spo­ty­ka­ny, jedy­nie przy dłu­go­trwa­łych bie­gun­kach lub jed­no­stron­nym żywie­niu ziar­nem zbóż. Sód jest wyda­la­ny z orga­ni­zmu pod posta­cią chlor­ku sodu w dużych ilo­ściach wraz z potem i moczem. Jeżeli stan ten utrzy­mu­je się dłuż­szy czas, a nie­do­bo­ry nie są uzu­peł­nia­ne, może wystą­pić utra­ta ape­ty­tu, nad­mier­ne poce­nie się i zmę­cze­nie konia. Najlepszym roz­wią­za­niem jest dostar­cze­nie chlor­ku sodu w posta­ci liza­wek, co umoż­li­wia koniom uzu­peł­nia­nie ewen­tu­al­nych nie­do­bo­rów według ich wła­snych potrzeb, zapo­bie­ga­jąc jed­no­cze­śnie jed­no­ra­zo­we­mu (nagłe­mu po okre­sie nie­do­bo­ru) pobra­niu soli, któ­re jest dla nich nie­bez­piecz­ne. Nie moż­na przy tym zapo­mnieć o rów­no­cze­snym sta­łym dostę­pie do wody. Jednak przy inten­syw­nych tre­nin­gach, pod­czas zawo­dów jak i przy wyso­kich tem­pe­ra­tu­rach latem, koń spor­to­wy może tra­cić bar­dzo duże ilo­ści potu (oko­ło 10 kg dzien­nie). Lizawki mogą wów­czas oka­zać się nie­wy­star­cza­ją­ce dla uzu­peł­nie­nia powsta­ją­cych szyb­ko nie­do­bo­rów – w takich wypad­kach zale­ca­ne jest poda­nie pre­pa­ra­tu elek­tro­li­to­we­go.

Właściwe nawod­nie­nie konia zawsze pozo­sta­je ele­men­tem naj­waż­niej­szym. Podczas zawo­dów powin­ni­śmy zwró­cić uwa­gę zarów­no na swo­bod­ny dostęp do wody (“w domu” każ­dy koń ma poidło w bok­sie) jak i na to, czy koń tą wodę pobie­ra. Problem z odwod­nie­niem orga­ni­zmu może mieć bowiem miej­sce nie tyle z powo­du bra­ku dostę­pu do wody i elek­tro­li­tów, lecz z uwa­gi na nie­chęć konia do ich pobra­nia w odpo­wied­niej ilo­ści w sytu­acji duże­go zmę­cze­nia. Dlatego kwe­stia poten­cjal­ne­go odwod­nie­nia, zwłasz­cza pod­czas zawo­dów, nie powin­na być przez nas nigdy mar­gi­na­li­zo­wa­na, gdyż zapew­nie­nie rów­no­wa­gi elek­tro­li­to­wej jest prak­tycz­nie stan­dar­dem postę­po­wa­nia z każ­dym koniem znaj­du­ją­cym się w tre­nin­gu spor­to­wym.

W suple­men­ta­cji konia spor­to­we­go war­to rów­nież zwró­cić uwa­gę na sto­su­nek wap­nia do fos­fo­ru. Zwykle jest on przyj­mo­wa­ny jako 2:1 i choć bada­nia wska­zu­ją na tole­ran­cję orga­ni­zmu na więk­szą ilość fos­fo­ru, to daw­ka nie powin­na zawie­rać go wię­cej niż wap­nia. Fosfor w dużej ilo­ści wystę­pu­je w ziar­nie zbóż, a wapń w zie­lon­kach oraz w sia­nie, zwłasz­cza z koni­czy­ny. Ponieważ die­ta koni spor­to­wych opar­ta jest głów­nie na paszy tre­ści­wej, fos­for jest dostar­cza­ny w wystar­cza­ją­cej ilo­ści. Problemem może być zaopa­trze­nie w odpo­wied­nią ilość wap­nia. Jego nie­do­bór w śred­nim i dłu­gim ter­mi­nie powo­du­je przede wszyst­kim osła­bie­nie ukła­du kost­ne­go, wpły­wa też na pra­cę ser­ca i nad­mier­ną pobu­dli­wość ukła­du ner­wo­we­go. Jest to bar­dzo waż­ny pier­wia­stek dla orga­ni­zmu, dla­te­go pamię­taj­my, aby w daw­kach zacho­wy­wać wła­ści­wą rela­cję mię­dzy wap­niem i fos­fo­rem, gdyż jej zachwia­nie (przy nad­mia­rze fos­fo­ru) ma nega­tyw­ny wpływ na wchła­nia­nie wap­nia. Niestety, zna­czą­ca rola wap­nia w die­cie koni spor­to­wych jest czę­sto baga­te­li­zo­wa­na. Kojarzony jest bar­dziej jako pier­wia­stek istot­ny w żywie­niu koni hodow­la­nych, dla któ­rych jest to oczy­wi­ście jeden z klu­czo­wych makro­ele­men­tów die­ty, ale rów­nie waż­ną funk­cję odgry­wa on w żywie­niu koni wyczy­no­wych i nie moż­na o nim zapo­mi­nać bilan­su­jąc daw­ki dla koni spor­to­wych.

W przy­pad­ku koni wyczy­no­wych musi­my zwra­cać uwa­gę na wła­ści­we zaopa­trze­nie orga­ni­zmu we wszyst­kie mine­ra­ły i wita­mi­ny, gdyż wspie­ra­ją one dzia­ła­nie więk­szo­ści enzy­mów oraz prze­bieg wie­lu pro­ce­sów i prze­mian. Są też czę­sto „spo­iwem” łączą­cym wie­le funk­cji orga­ni­zmu. Oprócz wyżej wymie­nio­nych elek­tro­li­tów i wap­nia, na szcze­gól­ną uwa­gę dla koni wyczy­no­wych zasłu­gu­je wita­mi­na E i C oraz selen. Są to ele­men­ty, na któ­re zapo­trze­bo­wa­nie konia w inten­syw­nym tre­nin­gu jest wyż­sze niż w przy­pad­ku lżej pra­cu­ją­cych koni wierz­cho­wych. Wiąże się to z anty­ok­sy­da­cyj­ną rolą jaką peł­nią te wita­mi­ny i ich dużym wpły­wem na szyb­szą rege­ne­ra­cję mię­śni i całe­go orga­ni­zmu po inten­syw­nym wysił­ku. W tym obsza­rze popeł­nia­my jed­nak naj­mniej błę­dów – nasza świa­do­mość potrze­by dodat­ko­we­go poda­nia wymie­nio­nych ele­men­tów jest sto­sun­ko­wo duża i w zasa­dzie w die­cie pra­wie każ­de­go konia spor­to­we­go znaj­du­je się suple­ment zawie­ra­ją­cy wita­mi­nę E, C oraz selen. W przy­pad­ku pozo­sta­łych makro- i mikro­ele­men­tów oraz wita­min ich zapo­trze­bo­wa­nie u konia wyczy­no­we­go nie wzra­sta aż tak zna­czą­co. Pamiętajmy o tym przy dobo­rze dodat­ko­wych suple­men­tów, aby nie „fasze­ro­wać” naszych koni spor­to­wych nad­mier­ny­mi ilo­ścia­mi kon­cen­tra­tów.

Przekarmienie

Podobnie jak poten­cjal­nie nad­mier­na suple­men­ta­cja, czę­stym pro­ble­mem żywie­nio­wym jest tak­że prze­kar­mia­nie koni, któ­re przy­czy­nia się istot­nie do mniej­szej wydol­no­ści orga­ni­zmu konia. W myśl zasa­dy „im wię­cej tym lepiej”, do żło­bu sypie­my czę­sto zbyt dużo. Konie przy­bie­ra­ją na wadze, sta­jąc się ospa­łe i ocię­ża­łe, odbi­ja się to też nega­tyw­nie na ich sta­wach. Także krót­ko­okre­so­we prze­cią­że­nie ukła­du pokar­mo­we­go może powo­do­wać nega­tyw­ne kon­se­kwen­cje, zwłasz­cza pod­czas zawo­dów, gdy towa­rzy­szy temu stres i zwięk­szo­ny wysi­łek. Dochodzi do tego na sku­tek zada­nia zbyt dużej daw­ki paszy tre­ści­wej rano, przed kon­kur­sa­mi, lub z powo­du nie zapew­nie­nia konio­wi wystar­cza­ją­cej ilo­ści cza­su na jej stra­wie­nie. Prowadzi to do zabu­rzeń w tra­wie­niu (naj­czę­ściej kol­ki), a w skraj­nych przy­pad­kach, oczy­wi­ście bar­dzo rzad­kich, do pęk­nię­cia żołąd­ka. Należy pamię­tać, że daw­ka paszy tre­ści­wej nie powin­na zwy­kle prze­kra­czać 2-2,5 kg, lecz przed kon­kur­sa­mi, tre­nin­giem i trans­por­tem nale­ży ją ogra­ni­czyć do 1,5 kg. Po każ­dym posił­ku zwie­rzę powin­no mieć co naj­mniej godzi­nę na tra­wie­nie i odpo­czy­nek. Aby dostar­czyć odpo­wied­nią ilość skład­ni­ków pokar­mo­wych, naj­le­piej jest zada­wać koniom czę­sto małe por­cje paszy (naj­le­piej 3-4 razy dzien­nie).

Organizacja

W codzien­nym żywie­niu koni wszyst­kie zmia­ny, któ­re chce­my wpro­wa­dzać, musi­my mieć dobrze zapla­no­wa­ne i zor­ga­ni­zo­wa­ne. Przewód pokar­mo­wy konia jest ukształ­to­wa­ny w taki spo­sób, że każ­de „roz­le­gu­lo­wa­nie” warun­ków, do któ­rych jest przy­zwy­cza­jo­ny, może nieść ze sobą nie­przy­jem­ne kon­se­kwen­cje. Zmiana paszy na inną powin­na odby­wać się stop­nio­wo i ostroż­nie. Gdy zro­bi­my to zbyt gwał­tow­nie, może dojść do zabu­rze­nia pro­ce­sów tra­wien­nych. Najkorzystniej jest zmie­szać na począt­ku nie­wiel­ką ilość nowej paszy z paszą wcze­śniej skar­mia­ną, w cza­sie kolej­nych dni zwięk­szać stop­nio­wo ilość nowej, jed­no­cze­śnie zmniej­sza­jąc udział poprzed­niej. Pamiętając rów­nież o nie­wiel­kiej pojem­no­ści żołąd­ka konia, zada­wa­na por­cja paszy tre­ści­wej musi być mała i dobrze zbi­lan­so­wa­na. Bardzo istot­ne pozo­sta­je tak­że prze­strze­ga­nie sta­łych godzin kar­mie­nia, co ze wzglę­du na koniecz­ność dosto­so­wa­nia się do godzin star­tów na zawo­dach, jest czę­sto kło­po­tli­we, a w związ­ku z tym zanie­dby­wa­ne. Pamiętajmy jed­nak, że nie­re­gu­lar­ność kar­mie­nia sprzy­ja powsta­wa­niu cho­rób meta­bo­licz­nych, a przede wszyst­kim wrzo­dów żołąd­ka.

O prze­strze­ga­niu pod­sta­wo­wych zasad w żywie­niu koni i o roli poszcze­gól­nych skład­ni­ków pokar­mo­wych pisa­li­śmy już nie­je­den raz, lecz są to na tyle istot­ne ele­men­ty, zwłasz­cza w pro­wa­dze­niu konia spor­to­we­go, że war­to je co jakiś czas przy­po­mi­nać. Zasady te, wraz z odpo­wied­nim tre­nin­giem i wła­ści­wym dopa­so­wa­niem obcią­żeń do aktu­al­ne­go eta­pu roz­wo­ju konia i zaawan­so­wa­nia w pra­cy, two­rzą jed­ną całość, pozwa­la­ją­cą nam na stwo­rze­nie opty­mal­ne­go pro­gra­mu tre­nin­go­we­go i star­to­we­go. Pamiętając o naj­waż­niej­szych regu­łach i prze­strze­ga­jąc je w codzien­nym żywie­niu i pra­cy z koniem unik­nie­my wie­lu błę­dów, któ­re może wyda­ją nam się mało istot­ne, lecz w kon­se­kwen­cji mogą być przy­czy­ną poważ­nych pro­ble­mów zdro­wot­nych i przy­czy­ną koniecz­nej prze­rwy w tre­nin­gach, a co za tym idzie i w star­tach, któ­re są zwień­cze­niem naszej pra­cy z koniem.

Tekst: Anna Pięta

Zapraszamy do zapi­sa­nia się na spe­cjal­ną listę Newslettera na stro­nie PZHKPoradami żywie­nio­wy­mi!

WSZYSTKIE PORADY ZNAJDZIESZ TU!

Więcej w Porady Żywieniowe

  • Porady Żywieniowe

    Transport konia

    By

    Rosnąca popu­lar­ność spor­tów jeź­dziec­kich, roz­wój infra­struk­tu­ry, a tak­że zwięk­sza­ją­ca się z roku na rok ilość zawo­dów, wystaw, czem­pio­na­tów i róż­ne­go...

  • Porady Żywieniowe

    Żywienie koni zim­no­krwi­stych wyko­rzy­sty­wa­nych w hodow­li

    By

    Silniejsze i masyw­niej­sze od gorą­co­kr­wi­stych konie zim­no­krwi­ste to tak­że odmien­ny tem­pe­ra­ment i pokrój. Zazwyczaj mniej ruchli­we, potęż­niej­sze, a jed­no­cze­śnie bar­dzo czę­sto...

  • Porady Żywieniowe

    Błędy w żywie­niu koni spor­to­wych – część I

    By

    W przy­pad­ku koni wyczy­no­wych wła­ści­wie skom­po­no­wa­ne daw­ki pokar­mo­we są jed­nym z istot­niej­szych ele­men­tów warun­ku­ją­cych zapre­zen­to­wa­nie się konia na par­ku­rze,...

W ostat­nim nume­rze

HiJ nr 61 - okładka

Hodowca i Jeździec Rok XVII Nr 2 (61) Wiosna 2019

Wydawca

Reklama

Smulders
Stajnia Wygoda

RSS Aktualności ze stro­ny PZHK

RSS Aktualności ze stro­ny Teraz Polskie Konie

Ostatnie wpi­sy

Zaproszenia

NIE-KONIE-C w Krakowie

By 10 czerwca 2019

Porady Żywieniowe

Transport konia

By 7 czerwca 2019
Zawody w woltyżerce sportowej
Na górę